Okienko tak zapomniane.... Tak znajome, a zarazem tak obce. Do zajrzenia tutaj skłonił mnie napotkany w sieci obrazek. Zwykły niby, a niosący w sobie coś.... Zwykła dziewczynka z czarnym jak smoła wnętrzem. Tak znajoma i tak obca. Przeraża a zarazem uspokaja. Czy to źle? Czy bagaż życiowych doświadczeń niesionych na mych barkach zawsze rzutować musi na, jasno zapowiadającą się, przyszłość...?
Życie takie trudne.... ale wyjść nie można.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz